Dziś mija właśnie 3 rok, odkąd nie widziałam taty, ani Magdy. Bardzo za nimi tęsknię- lecz moja kochana mamusia nie pozwala mi się z nimi kontaktować. Czyżby się obawiała, że zostawię ją i tego całego Robercika. Hmm pewnie tak, bo z miłą chęcią bym to zrobiła, już nie jeden raz wykrzyczałam jej w twarz, że jej nienawidzę, za to, że nasza rodzina się rozpadła. Ona zazwyczaj mi odpowiada, że tak jest lepiej, że teraz tworzymy we czwórkę kochającą się rodzinę: ja, ona, Robert i Wiktoria i przynajmniej nie musimy się martwić czy starczy na opłaty, bo Robert umie zadbać o rodzinę. W takich momentach wychodzę z domu trzaskając drzwiami. Przecież w życiu nie liczą się tylko pieniądze, liczą się też chwile spędzone wspólnie z rodziną, liczy się bliskość. Ale tej bliskości nie zaznałam już od 3 lat.Tęsknię za wspólnymi chwilami jak byliśmy rodziną, ale rodziną Ja, Magda, mama i tata. Za chwilami, kiedy mama co niedzielę piekła nasze ulubione ciasta, kiedy wychodziliśmy razem do kina, oglądaliśmy wspólnie filmy. A teraz? Teraz to ona jest ciągle zajęta Wiktorią i Robertem. Nie pamiętam nawet, kiedy w ciągu tych 3 lat poszłyśmy poszaleć, na zakupach. Brakuje mi mamy, starej mamy.
.~*~.
- Cześć. - powiedziałam wchodząc do kuchni
- Cześć Córeczko. Co zamierzasz dziś robić? - zapytała
- A co mam robić? Są wakacje, pójdę po Zuzę i pójdziemy do centrum handlowego.
- To może wzięły byście, ze sobą Wiktorię?
- Hahhah, no chyba sobie kpisz. Nie będę brała nigdzie tego niewyżytego dziecka. Sama sobie ją weź.- powiedziałam i wyszłam z kuchni. Poszłam do łazienki, wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w
TO. Zadzwoniłam do Zuzy i umówiłyśmy się, że ona przyjdzie po mnie za 30 minut. Weszłam ponownie do kuchni i zrobiłam sobie na śniadanie płatki z mlekiem. Po zjedzeniu, wstawiłam miseczkę do zmywarki i czekałam na koleżankę. Długo nie musiałam czekać, bo w końcu się zjawiła.
- Cześć kochana. - powiedziałam otwierając drzwi.
- Cześć.- odpowiedziała brunetka ubrana w
TO . Spakowałam pośpiesznie do torebki klucze, słuchawki, telefon i portfel i wyszłam.